Szczepienia… obowiązek czy prawo?

Przy okazji dyskusji w poprzednim poście na temat: 

Waldek – dla ilu osób symbol dzisiejszych czasów?

wywiązała się rozmowa na temat szczepień.

Piotr: Wszystko fajnie ale co Wy macie z tymi szczepionkami?… Pewne rzeczy powinny być obowiązkowe tak, jak obowiązkowe powinny być pewne podatki (niskie ale zawsze) – dla dobra ogółu populacji… wolność wolnością ale myśleć też trzeba. A u nas nie ma kultury szczepienia dzieci więc póki co obowiązek musi być…

Dawid Sarysz: Dlaczego Państwo musi decydować o szczepieniu moich dzieci? Czy moje dzieci są własnością Państwa czy też mnie uważa się, jak każdego obywatela, za debila, który sam nie potrafi podjąć decyzji w kwestii szczepień? 

Nikt tu nie mówi, że podatków nie ma być WCALE ale raczej rzecz dotyczy socjalu, a konkretnej bezmyślnego ROZDAWNICTWA na którym niektórzy żerują i zamiast wziąć się do roboty korzystają z PRACY INNYCH.

Piotr: jeżeli jesteś gotów zapłacić z własnej kieszeni za leczenie ludzi, których zarazi Twoje nieszczepione dziecko, to owszem – w tym stopniu jest to Twoja wolność. Pamiętaj jednak, że każda choroba ma swoją śmiertelność. Jak zrekompensujesz czyjąś śmierć?
A co do podatków to się zgadzam.

Dawid Sarysz: ale skoro oni są zaszczepieni to w jaki sposób zagraża im moje nieszczepione dziecko, nawet chore?

FAKTEM JEST, że szczepionki są, szczególnie w Polsce przestarzałe i gówniane. Na zachodzie dzieci jeśli już się szczepi to pełen zestaw podaje się podczas jednego nakłucia a u nas czasem 2-3 jak wezmę jakieś dodatkowe nieobowiązkowe.

FAKTEM JEST, że np. ŻADNA INSTYTUCJA, LEKARZ nie daje NIKOMU gwarancji że dana szczepionka w 100% ochroni moje dziecko przed chorobą przed którą rzekomo chroni.

FAKTEM JEST, że SZCZEPIONKI powodują wiele powikłań, a historia pokazała, że i wypadków śmiertelnych, a jak prześledzisz historię szczepionek to zobaczysz, że niejedną w różnych częściach świata WYCOFANO z powodu różnych złych rzeczy, które przydarzały się ludziom. Nawet dziś co rusz słyszymy w mediach jak jakiś trywialny lek w aptece lub nawet produkt w sklepie wycofują firmy bo felerny, bo jakaś chemia czy inne paskudztwo jakoś tam się dostało. No rozumiem, że do mięsa dostał się jakiś syf, bo rzeźnikowi upadło na podłogę ale leki się w chlewie nie produkuje, nieprawdaż?

Piotr: Nigdy nie masz 100% gwarancji. Nie bądźmy naiwni. Chodzi o zmniejszenie ryzyka po pierwsze wystąpienia epidemii danej choroby, a po drugie wystąpienia mutacji, które mogą spowodować odporność danej choroby na znane metody leczenia. Gdyby nie było zresztą gwarancji, to na kontynencie europejskim mielibyśmy chociażby nadal polio, które prawie nie występuje, albo cholerę, która do czasu napływu imigrantów nie istniała praktycznie w Europie. Poczytaj sobie jak eradykuje sie choroby z danej populacji i po co tak naprawdę są szczepionki. I nie patrz tylko na koniec swojego nosa.

Dawid Sarysz: No to jak mi nie dają 100% gwarancji a nawet może coś dziecku zaszkodzić TO MAM PRAWO DECYDOWAĆ SAM! Ja rozumiem zmniejszenie ryzyka i szczepię moje dzieci ale WIEM, że nie jestem debilem i SAM POTRAFIĘ podejmować takie decyzje a nie zabiera mi się wolność i coś NAKAZUJE.

FAKTEM TEŻ JEST, że ten cały przemysł szczepionkowy to MEGA KASA, MEGA KONCERNÓW gdzie nie liczy się zdrowie człowieka a BIZNES w pierwszej kolejności! Stąd moje przekonanie że jak chodzi o biznes, szybkie pieniądze to może dojść do ZANIEDBAŃ, ROBIENIA CZEGOŚ PO ŁEBKACH, bo przecież nie chciałbym nikogo oskarżać o NIEUCZCIWOŚĆ I celowe eliminowanie starzejącego się społeczeństwa (może nie od razu ale żeby przynajmniej nie dożył emerytury, której niedługo nie będzie miał kto płacić) 

Piotr: Jeżeli Ty chcesz decydować sam, to społeczeństwo powinno mieć możliwość zadecydowania o całkowitej izolacji rodzin, które nie szczepią. Totalna kwarantanna. Bo wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka.

Dawid Sarysz: Mój znajomy lekarz mówi, że nie dzisiaj w znacznej części NIE ISTNIEJE SŁUŻBA ZDROWIA tylko SŁUŻBA CHOROBIE. Jakby tej „służbie” zależało na Twoim zdrowiu to koncerny traciłyby masowo swoich klientów w aptekach. Niedawno pisałem, że w jednym z azjatyckich krajów kiedyś płacono lekarzom (taka składka obywatela płacona bez pośrednictwa państwa) ZA ZDROWIE. Kiedy ktoś chorował przestawał płacić i lekarzom zależało, żeby pacjent szybko wyzdrowiał i źródło jego finansowania nie wyschło  Może warto zastanowić się jak taki sposób sprzed wieków zadziałałby dzisiaj?

Piotr: jest coś takiego jak dowód anegdotyczny. I to, że jeden lekarz czy paru coś mówi, nie znaczy jeszcze nic. Dopóki nie ma na to NAUKOWYCH dowodów. A co do stanu służby zdrowia to jest to temat na o wiele szerszą dyskusję. Na razie mówiliśmy o szczepionkach. I moim zdaniem podsumowującym jest poprzedni wpis. Nie szczepisz – miej gotowość na bycie izolowanym. Dla dobra ogółu.

Dawid Sarysz: FAKTEM JEST RÓWNIEŻ, że mnóstwo chorób, które dziesiątkowały onegdaj całe społeczeństwa były wynikiem choćby braku higieny. Dzisiaj akurat ten aspekt codzienności wygląda zupełnie inaczej. Pewnie większość z nas nie wytrzymałaby bez torsji ani minuty wjakimkolwiek średniowiecznym mieście czy miasteczku. Nie tragizujmy więc, że epidemie nagle zniszczyłyby Europę. Natomiast jestem przeciwny aby moje dzieci służyły jako króliki doświadczalne lub klienci w SŁUŻBIE zdrowia.

CO TO SĄ DOWODY NAUKOWE – twierdzenia kupione przez koncerny? Podobno autor tych dowodów naukowych na temat ADHD przed śmiercią wyznał, że sam to wymyślił dla zarobku. A i tak do dziś się LECZY z ADHD 

Piotr: Jeszcze więcej CapsLocka, faktycznie zwiększa to siłę argumentów, że hej… dowód naukowy to przeprowadzona praca badawcza, a najczęściej kilkadziesiąt prac, opartych o duże populacje i porównywane z grupą kontrolną/placebo. Tyle definicji. 
Natomiast jak chcesz dyskutować na poziomie spiskowych teorii dziejów i że wszystko jest wykupione przez koncerny i Reptilian, to pozwolisz, że się pożegnamy w tej dyskusji…

Dawid Sarysz: Ja nie uważam że izolacja jest czymś złym. Oczywiście Tobie i ludziom podobnie myślącym marzy się izolacja w rodzaju getta. Ja wolałbym odrębną społeczność rządzącą się sama bez Waszego wpływu  Ciekaw jestem efektów. Chętnie odizolowałbym się również od socjalistów i paru innych grup społecznych. Zresztą nie trzeba aż takich drastycznych posunięć. Wystarczy poobserwować świat. Jeszcze dziś istnieją społeczności, coraz mniejsze ale są, gdzie nie szczepi się ludzi WCALE – dzikie plemiona (ostatnie) Afryki, Ameryki Pd. i inne – jakoś nikt tam pomoru z powodu POLIO czy GRUŹLICZY lub innych cholerstw nie zanotował 

widzisz już nie tylko przeszkadza Ci moje postrzeganie świata a konkretnie spojrzenie na przymusowe szczepienia MIMO że pisałem, że szczepię swoje dzieci i jest we mnie SPRZECIW co do przymusu a nie żądam CAŁKOWITEGO ZAKAZU… to teraz przeszkadza Ci mój KAPSLOK 

Taki fragmencik: Jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem na prezydenta, Donald Trump powołał „Vaccine Safety Panel”, na czele którego będzie stał Robert Kennedy Jr, znany prawnik ochrony środowiska, syn zamordowanego przed laty senatora Roberta Kennedyego. Zadaniem tej grupy będzie zbadanie bezpieczeństwa szczepień oraz ujawnienie korupcji, fałszowania wyników badań oraz mengelowskich eksperymentów i oszustw szczepiennych na wielką skalę, jakie miały miejsce w CDC, których ofiarami są miliony trwale okaleczonych lub zabitych dzieci. Kilkudziesięciu uczciwych naukowców z CDC ujawniło te przestępstwa. Ma to kluczowe znaczenie dla radykalnej zmiany programu szczepień i ratowania młodych pokoleń.

Jak można było oczekiwać, winni szczepiennych zbrodni (kartele farmaceutyczne, urzędnicy medyczni, politycy, lekarze, dziennikarze) natychmiast zaatakowali Trumpa za powołanie tego panelu. Jak diabeł święconej wody boją się oni ujawnienia prawdy, że szczepienia są groźne i nieskuteczne w ochronie przed chorobami. Boją się przeprowadzenia rzetelnego, niezależnego kontrolowanego badania, które porówna zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych, bo przecież, gdyby byli pewni, że szczepienia są bezpieczne, sami prosiliby o takie badania. Wcześniej korporacyjni fanatycy szczepień blokowali wszelkie badania tego typu i publikacje w pismach naukowych oraz mediach. Jeśli Trumpowi uda się zatrzymać obecną epidemię autyzmu, z całą pewnością zostanie uznany za jednego z najwybitniejszych prezydentów USA, który uratował naród od biologicznej zagłady. Źródło: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/10/szczepienia-to-ludobojstwo-powiedzial-donald-trump/

Oczywiście zapewne dla Ciebie Trump to szaleniec a już na pewno nie żaden autorytet. Przy czym zauważ, że niczego nie zmienia nie likwiduje a każe SPRAWDZIĆ, ZBADAĆ jak to jest? Oczywiście kwik zarzynanych świń podnosi się od razu bo mogą stracić koryto… i może okazać się, że to ja mam rację a nie TY. No bo skoro koncerny farmaceutyczne i lekarze są spoko, działają dla naszego dobra i nie ma tam żadnych nadużyć to CZEGO SIĘ BOJĄ? 

Tak, spiskową teorią dziejów nazywano również rewelacje które przekazywał rotmistrz Pilecki o holokauście, pukając się w czoło że to niemożliwe 

Piotr: Stary tworzysz teorie i imputujesz mi rzeczy, których nie mówiłem… naprawdę, nie chce mi się już dyskutować z Tobą. Podejrzewałem, że to będzie strata czasu i się nie pomyliłem.

Dawid Sarysz: ale przecież jesteś wolny. Nikt Cię nie zmuszał do tej rozmowy. Miałeś PRAWO do niej a nie OBOWIĄZEK! Podobnie jest ze szczepieniami: CHCĘ MIEĆ PRAWO A NIE OBOWIĄZEK. Ty możesz sobie swobodnie zakończyć dyskusję i robić dalej co chcesz a ja MUSZĘ zaszczepić dziecko bo inaczej państwo dobierze mi się do tyłka. Kumasz różnicę? Bo tu nie o teorie spiskowe chodzi a o podstawowe prawo do WOLNOŚCI.

Piotr: prawo powinno opierać się o świadomą decyzję (co w naszym kraju jest niemożliwe, ze względu na lenistwo większości społeczeństwa), oraz świadomość konsekwencji decyzji. Napisałem już to na samym początku naszej dyskusji – to nie chodzi o samą wolność, ale o dojrzałość do tej wolności. Nie mam już czasu więcej pisać, ale przemyśl sobie, czy faktycznie nasze społeczeństwo jest gotowe na takie ryzyko… bo ja uważam, że kompletnie nie.

Dawid Sarysz: Rozmowę z Tobą nie uważam za stratę czasu. Rozumiem, że stratą czasu jest moment, w którym nie osiągam celu? Ja nie miałem zamiaru Cię przekonywać do swoich racji. Ty masz prawo do swoich. Zwykła rozmowa, na argumenty, choć Ty moje wysyłasz w kosmos wrzucając do szuflady SCIENE FICTION – Twój wybór, Twoje prawo. Ja nie wiedziałem jak ta rozmowa się zakończy. Jakbym podejrzewał że to strata czasu dla mnie to bym jej nie podejmował  Po co tracić czas? Dziękuję Ci jednak za kulturę i merytoryczną rozmowę której dzisiaj w internecie nie jest tak wiele. Pozdrawiam

Piotr: Również dziękuję za kulturę (która nie jest nawet w tej grupie standardem, jako że już raz zostałem nazwany sprzedajną kurwą ;)). Pozostańmy zatem przy rozbieżności zdań. Pozdrawiam

Dawid Sarysz: Jeżeli mówisz, że społeczeństwo nie jest GOTOWE do świadomości, dojrzałości decyzji to ja powiem, ze ŻADNE społeczeństwo NIGDY nie będzie na to gotowe  Bo społeczeństwo to jednostki a na poziomie jednostki ZAWSZE pojawią się BŁĘDY – również błędy decyzji, wyborów. Porównaj do dziecka: ja uczy się chodzić MUSI nastąpić ten moment kiedy je puścisz… najpierw trzymasz swoje ręce milimetry od niego, potem dalej…bo INACZEJ NIGDY NIE NAUCZY SIĘ CHODZIĆ! Musisz zaufać, choć wiele razy wywali się, upadnie, popełni błędy, doprowadzi Cię do łez … itd. Zawsze wydaje się nam, że jeszcze nie jest gotowe, jeszcze nie czas… ale nigdy tego się nie dowiemy jak nie damy mu ODROBINY WOLNOŚCI  czego nam wszystkim życzę, pozdrawiam

One thought on “Szczepienia… obowiązek czy prawo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Polecana książka

    • książka Prawa sukcesu. Tom XI i Tom XII (Wersja audio (MP3))
    • książka Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku (Wersja drukowana)